Cześć !
Dzisiaj napiszę o paru osiągnięciach Misi z tego tygodnia.
Wczoraj byłyśmy w parku gdy padał śnieg. Wróciłyśmy całe mokre i brudne. Ćwiczyłyśmy skok na plecy . Miśka mnie cała ubrudziła i jak wróciłyśmy musiałyśmy się umyć. Skok na plecy nie bardzo nam wychodził. Wieczorem postanowiłam trochę jeszcze poćwiczyć. Najpierw skakała w bok. Później wzięłam ją na plecy i dałam smakołyka, opuściłam ręce wzdłuż ciała. I wtedy mogła zeskoczyć. Następnie wskakiwała już na plecy. Po daniu jej smakołyka i opuszczenie moich rąk wzdłuż ciała wiedziała ,że może zeskoczyć. I tak się tego nauczyliśmy
Potem postanowiłam nauczyć skoku na udo. Na początku myślała ,że ma przeskakiwać nad nim. Później jej pokazałam ,że jak wskoczy na udo dostanie smakołyka. I tak się nauczyłyśmy. Dosyć szybko ,ale wciąż powtarzamy żeby to jeszcze bardziej udoskonalić.
Jak już tak zaczęłyśmy skakać to i coś w typie vault'ów zaczęłyśmy robić. Ja uklękłam na kolanach i odchyliłam się do tyłu. Miśka skoczyła mi na brzuch i odbiła się od niego. Jeszcze nie do końca jej to wychodzi. I na koniec robi taki półobrót. Myślę ,że niebawem zrobi tak jak chcę.
To na tyle !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz