niedziela, 26 kwietnia 2015

I Wielkopolski Zlot Małych Molosów 


Dzisiaj napiszę o naszym wyjeździe do Poznania. 

Zlot odbył się w Parku Cytadela. Trwał od 12:00 do 15:00. Były tam molosy ras : 
-Buldog Angielski i Francuski,
-Mops,
-Boston Terrier. 
Ale również nie zabrakło innych ras akurat nie molosów.
Ja widziałam takie rasy psów jak : 
-Yorkshire Terrier,
-Shih-tzu,
-Maltańczyk,
-Westie (jeśli dobrze piszę),
-Owczarek Niemiecki,
-Labrador,
-Whippet. 

Miśka trochę się bała ,ale jakoś dzielnie zniosła. 

To teraz opowiem jak tam trafiłyśmy. 
Szliśmy za takim panem ,który miał Buldoga Francuskiego. Gdy trafiliśmy to było parę stoisk. Patrzę ,a tam obroże z Furkidz.eu i musiałam jakąś kupić. Potem pochodziłam trochę i kupiłam torbę z Yorkiem z DekumDekum i przy ich zakupie dostałyśmy naklejkę. Potem pochodziłam po tym placu i Miśka spotykała różne psiaki. Potem zdecydowałam ,że kupię jej taką "chustę" ,którą zakłada się na obroże. Napis fajny to kupiłam i przy jej zakupie też dostałam naklejkę. I próbkę karmy dostałam. Będziemy je używać jako trenerki. Oraz jakiś pan robił zdjęcia Misi. Oraz widziałam Mańka i Elka ( Link do strony ). Porobiłam trochę zdjęć na koniec postu je wstawię. Potem poszłyśmy do restauracji Umberto. Zjadłam i oczywiście Misi dałam kość prasowaną. Potem posiedziałyśmy i tak czas szybko zleciał. W drodze powrotnej do Maka pojechaliśmy. Miśka czekała z tatą w samochodzie. I jeszcze nie chciała pić na tej polance musiałam odjeść w spokojne miejsce żeby się napiła. A i nie chciała wziąść ciasteczka od pani. I na początku nie chciała nic ruszyć do jedzenia. Sztuczki tam jakoś nam poszły. Choć mogło być lepiej. 













sobota, 18 kwietnia 2015

Okiem terriera ! 



Dzisiaj napiszę recenzję o truskawce z Comfy ! 



To więc przejdę do pisania. Orginalna nazwa to Comfy Snacky Strawberry. 

Jak na razie nie widzę żadnych minusów są same plusy. Mam nadzieje ,że na długo nam posłuży.


Działa tak samo jak KONG Classic. Czyli wkładamy smakołyki ,a na końcach zapychamy pastą dla psa lub pasztetem. W środku smakołyki, karmę co się chce. Ja nie zapycham na końcach pastą. 


Wyglądem przypomina truskawkę. Parę razy miała styczność z zębami Misi ,ale żadnych uszkodzeń nie widzę. Trochę się zabrudzi ,ale łatwo ją umyć wodą. 


Gdy włożyłam zabawkę do wody podtapiała się. Gdy ją rzuciłam odbijała się na różne strony. 


Jak wychodzimy na dłuższy czas ta zabawka zajmie psa podczas naszej nieobecności. W porównaniu z KONG'iem cena jest niska. 

Można kupić w niektórych sklepach zoologicznych lub na internecie. Ja kupiłam za 16 zł ,ale opłacało się. 

Można kupić ją np. na toys4dogs za 10,90 zł. 


Misia podczas zabawy :) 
I zdjęcie :) 

czwartek, 16 kwietnia 2015

Psia Szafa ! 



Dzisiaj napiszę o : zabawkach, obrożach, szelkach, smyczach, ubrankach. 


Obróżek miałam 15 ,ale sprzedałam ok.11 i jedną smycz by kupić coś lepszego i fajniejszego. 

Obroże: 
-różowa z MacLeather,
-turkusowa z Nobby,
-czerwona w białe łapki z chińskiego,
-różowa w białe kropki,
- czerwona z bandamką z zoologa. 
Szelki : 
-jasnoniebieskie w kostki i napisem sportdog z trixie,
-granatowe z trixie,
-granatowe ocieplane z trixie,
-czerwone nie pamiętam firmy (będziemy je używać w maju/czerwcu/lipcu,
-czerwone z Dingo.
Smycze : 
-czerwona przepinana,
-czerwona zwykła,
-czarno - niebieska (już się kolor starł) z flexi,
-niebieskie z flexi. 
Ubranka : 
-bluza czarno - pomarańczowo - zielona z Pelo,
-kurtka Superman,
-koszulka z napisem York zoologa. 
Zabawki : 
-Kong bałwanek,
-Kong nie pamiętam nazwy,
-piłka z RC,
-coś w typie Konga, niebieski kong,
-fioletowy "potworek",
-truskawka z Comfy. 
Mam nadzieję ,że post się podobał. Długo nie pisałam ,ale mam plany na dwa posty. Niedługo je napiszę. W wolnej chwili. 

piątek, 3 kwietnia 2015

Cześć ! 


Dzisiaj napiszę o paru osiągnięciach Misi z tego tygodnia.

Wczoraj byłyśmy w parku gdy padał śnieg. Wróciłyśmy całe mokre i brudne. Ćwiczyłyśmy skok na plecy . Miśka mnie cała ubrudziła i jak wróciłyśmy musiałyśmy się umyć. Skok na plecy nie bardzo nam wychodził. Wieczorem postanowiłam trochę jeszcze poćwiczyć. Najpierw skakała w bok. Później wzięłam ją na plecy i dałam smakołyka, opuściłam ręce wzdłuż ciała. I wtedy mogła zeskoczyć. Następnie wskakiwała już na plecy. Po daniu jej smakołyka i opuszczenie moich rąk wzdłuż ciała wiedziała ,że może zeskoczyć. I tak się tego nauczyliśmy

Potem postanowiłam nauczyć skoku na udo. Na początku myślała ,że ma przeskakiwać nad nim. Później jej pokazałam ,że jak wskoczy na udo dostanie smakołyka. I tak się nauczyłyśmy. Dosyć szybko ,ale wciąż powtarzamy żeby to jeszcze bardziej udoskonalić.

Jak już tak zaczęłyśmy skakać to i coś w typie vault'ów zaczęłyśmy robić. Ja uklękłam na kolanach i odchyliłam się do tyłu. Miśka skoczyła mi na brzuch i odbiła się od niego. Jeszcze nie do końca jej to wychodzi. I na koniec robi taki półobrót. Myślę ,że niebawem zrobi tak jak chcę. 


To na tyle !